sobota, 25 stycznia 2014

Century. Pierwotne źródło

Century. Pierwotne źródło
Pierdomenico Baccalario



tłumaczenie: Maria Głuch
tytuł oryginału: Century. La Prima Sorgente
seria/cykl wydawniczy: Century tom 4
wydawnictwo: Olesiejuk
data wydania: 16 stycznia 2009
cena: ok 23 zł
liczba stron: 319
kategoria: literatura młodzieżowa






Czwarta i ostatnia część sagi Century o przyjaciołach Elektrze, Mistral, Harveyu, Shengowi. 
Na początku spotkali się w Rzymie, potem w Nowym Jorku, następnie Paryż nareszcie przyszedł czas na Szanghaj miejsce, gdzie wszystko się zaczęło. Jest 19 września zostały 2 dni do dokończenia misji, wtedy Pakt między Człowiekiem a Naturą ma być odnowiony. Niestety wszystko wskazuje na to, że Harvey znowu został porwany. W tym samym czasie reszta przyjaciół jest obserwowana przez niejakiego Nika Knifa, Chińczyka zwanego też Czteropalczastym, ponieważ raz odciął sobie palec, bo raz chybił rzucając nożem. Nik Kniife pracuje dla Heremita Devila, który porwał Harvey'a i który jest pracodawcą Mademoiselle Cybel, Egona Nose'a, a kiedyś także Jacoba Mahlera. Devil jest bardzo bogatym i wpływowym człowiekiem, a jednak to dla niego za mało, chce zdobyć czwarty przedmiot bez względu na cenę.


piątek, 24 stycznia 2014

Wyspa Nim

Wyspa Nim
Wendy Orr


tłumaczenie: Gabriela Jaworska
tytuł oryginału: Nim's Island
wydawnictwo: Zielona Sowa
data wydania: 2008 (data przybliżona)
cena: 11,24 zł
liczba stron: 120
kategoria: literatura dziecięca/młodzieżowa





"Wyspa Nim" jest to książka na podstawie filmu.




Nim i jej tata mieszkają na wyspie z dala od wszystkich ludzi i cywilizacji. Pewnego dnia tata Nim wypływa na morze, zostawiając dziewczynkę pod okiem jej przyjaciół: iguany (Fred) i lwa morskiego (Selkie). W wolnym czasie Nim czyta książki o przygodach podróżnika Alexa Rovera, który jesy także ich autorem. Kiedy tata Nim nie wraca przez dłuższy czas Nim się niepokoi. Jagby tego było mało pojawiają się kłopoty w postaci głośmych i zaśmiecających plaże turystów, dzielnej Nim udaje się ich pozbyć, choć nie bez trudu. Zaniepokojona o ojca i samotna, Nim pisze do Alexa Rovera, by przyjechał do niej. Niestety Nim nie ma pojęciao tym, że Alex Rover to kobieta i to taka, która boi się wyść z domu nie wsominając nawet o wyprawę na zupełnie obcą wyspę.
Czy Alex podejmie się tego wyzwania? Czy Nim da sobie radę? I co się stanie z jej ojcem?

środa, 22 stycznia 2014

Delirium

Delirium
Lauren Oliver

tłumaczenie: Monika Bukowska
tytuł oryginału: Delirium
seria/cykl wydawniczy: Delirium tom 1
wydawnictwo: Otwarte
data wydania: 18 kwietnia 2012 
liczba stron: 360
słowa kluczowe: miłość, dystopia
kategoria: fantastyka, science fiction

Moja ocena: 8/10





Akcja rozgrywa się w pszyszłości. Wynaleziono lekarstwo na miłość. Jednak w większości przypadków lekarstwo można zażywać mając 18 lat. Są to czasy, w których nie toleruje się miłości. Czasy, w których o miłości nawet opowiadania są zabronione, odanie życia za ukocjaną osobę jest głupotą, tak samo jak to , że kiedyś uważano ją za najważniejszą rzecz na świecie. Lena też tak uważa, do czau gdy zakochuje się w Aleksie.



Fragment książki:
http://www.znak.com.pl/wirtualnaksiazka,id,3275


Cytaty:
 „Miłość – najbardziej zdradliwa choroba na świecie: zabija cię zarówno wtedy, gdy cię spotka, jak i wtedy, kiedy cię omija. Ale to niedokładnie tak. To skazujący i skazany. To kat i ostrze. I ułaskawienie w ostatnich chwilach. Głęboki oddech, spojrzenie w niebo i westchnienie: dzięki ci, Boże. Miłość – zabije cię i jednocześnie cię ocali.”

„Życie nie jest życiem, jeśli się przez nie tylko prześlizgniesz. Wiem, że jego istota polega na tym, by znaleźć rzeczy, które mają znaczenie, i trzymać się ich, walczyć o nie i nie odpuścić.”

„Ten, kto skacze do nieba, może upaść, to prawda. Ale może też poszybować w górę.”

„Powiem Wam coś . Nie jestem nikim wyjątkowym . Jestem zwyczajną dziewczyną . Mam niecałe metr sześćdziesiąt wzrostu i jestem przeciętna pod każdym względem . Ale znam pewien sekret . Możecie zbudować mury aż do nieba , a mnie i tak uda się nad nimi przefrunąć . Możecie mnie przygwoździć do ziemi tysiącami karabinów , a i tak stawię opór . I jest nas tutaj wielu , więcej niż wam się wydaje . Ludzi , którzy odmówili zejścia na ziemię . Ludzi , którzy kochają w świecie bez murów , kochają aż po nienawiść , aż po bunt , wbrew nadziei i bez lęku . K o c h a m C i ę . Pamiętaj . Tego nam nie odbiorą .”

„Niesamowite jak paradoksalnie układa się życie: najpierw bardzo czegoś pragniesz i nie możesz się doczekać, a potem, kiedy jest już po wszystkim, marzysz tylko o tym, by cofnąć czas i wrócić do dni, gdy wszystko było po staremu.”

„Miłość - jedno słowo, niby nic, nieznaczne jak ostrze noża. Właśnie tym jest: ostrzem, krawędzią. Przechodzi przez środek twojego życia, dzieląc wszystko na pół. Przed i po. Cały świat spada na którąś ze stron. Przed i po. I w trakcie - moment na krawędzi.”

„Wszystko będzie dobrze. Słowa, które tak naprawdę nic nie znaczą, które są mantrą rzucaną w przestrzeń i mrok jak rozpaczliwe próby uchwycenia się czegoś, gdy się spada.”

„Chłodne powietrze wchodzi i wychodzi z moich płuc boleśnie, ale to dobry rodzaj bólu: ból, który przypomina, jak cudownie jest oddychać.” 

„Jedną z najdziwniejszych rzeczy w życiu jest to, że będzie ono parło do przodu, ślepe i nieświadome, nawet gdy nasz prywatny świat-nasza mała wykrojona przestrzeń-jest niszczony przez kataklizmy, a nawet się rozpada.”

„Każdy, komu ufamy, na kogo, jak nam się wydaje, możemy liczyć, kiedyś nas rozczaruje. Pozostawieni sami sobie ludzie kłamią, mają tajemnice, zmieniają się i znikają, niektórzy za inną maską lub osobowością, inni w gęstej porannej mgle nad klifem.”

„(...) przeszłość pociągnie was ku ziemi, każe wyłapywać szepty wiatru i bezsensowne opowieści drzew ocierających się o siebie. Będziecie rozszyfrowywać dziwne kody, próbować złożyć w całość to, co się rozpadło. To zupełnie bezcelowe. Przeszłość jest wyłącznie ciężarem: kulą u nogi, kamieniem u szyi.”

„Jedną z najdziwniejszych rzeczy w życiu jest to, że będzie ono parło do przodu, ślepe i nieświadome, nawet gdy nasz prywatny świat - nasza mała wykrojona przestrzeń - jest niszczona przez kataklizmy, a nawet się rozpada. Jednego dnia masz rodziców, następnego jesteś sierotą. Dzisiaj znasz swoje miejsce i wiesz, dokąd zmierzasz, jutro błąkasz się po pustkowiu. A słońce nadal wschodzi, chmury płyną na niebie, ludzie chodzą na zakupy, woda szumi w rurach, żaluzje w oknach wędrują w górę i w dół. To właśnie wtedy uświadamiasz sobie, że w tym wszystkim - w życiu, w tym nieubłaganym mechanizmie istnienia - nie chodzi wcale o ciebie. Ono wcale się z tobą nie liczy. Życie będzie się toczyło dalej, nawet kiedy przejdziesz na drugą stronę. Nawet po twojej śmierci.”

„[...] czasem wydaje mi się, że mieszkają we mnie dwie zupełnie różne osoby i w każdej chwili mogę rozpaść się na pół.”

„Czy gdyby miłość była chorobą, chciałabyś się wyleczyć?” 

„Czasem mam wrażenie, że jeśli się tylko obserwuje rzeczy, siedzi się spokojnie i pozwala światu wokół nas po prostu istnieć, to wtedy na krótką chwilę czas zastyga i świat zatrzymuje się w ruchu. Tylko na krótką chwilę. I jeśli komuś uda się żyć w takiej chwili, będzie żył wiecznie.”

„(...) miłość i pożądanie tworzą związek symbiotyczny, a zatem jedno nie może istnieć bez drugiego. Pożądanie jest wrogiem zadowolenia. Pożądanie jest chorobą, gorączką mózgu. Czy ten, który pragnie, może być uznany za zdrowego? Już samo słowo "pragnienie" sugeruje brak, niedostatek, wadę i tym właśnie jest pożądanie: wadą umysłu, skazą, wypaczeniem.”

„(...) miłość i pożądanie tworzą związek symbiotyczny, a zatem jedno nie może istnieć bez drugiego. Pożądanie jest wrogiem zadowolenia. Pożądanie jest chorobą, gorączką mózgu. Czy ten, który pragnie, może być uznany za zdrowego? Już samo słowo "pragnienie" sugeruje brak, niedostatek, wadę i tym właśnie jest pożądanie: wadą umysłu, skazą, wypaczeniem.”

„I chociaż wiem, że to absurdalne, nie mogę pozbyć się uporczywego wrażenia, że o czymś zapomniałam, coś przegapiłam albo utraciłam na zawsze.”

„Niewyobrażalne, nie do pojęcia: spędzić życie bez niego. Ta myśl mnie dobija: fakt, że Alex jest bliski płaczu, mnie dobija, a to, że zrobił to dla mnie, że wierzy, iż jestem tego warta, zabija mnie. On jest moim światem i mój świat jest nim i bez niego nie ma świata. - Nie zrobię tego. Nie przejdę tego. Nie mogę. Chcę być z tobą. M u s z ę być z tobą.”

„Całymi dniami leżeli na łące pełnej kwiatów, zasłaniając oczy przed słońcem i szepcząc sobie obietnice, których nie byli w stanie dotrzymać.”

„Miłość – najbardziej zdradliwa choroba na świecie: zabija cię zarówno wtedy, gdy cię spotka, jak i wtedy, kiedy cię omija”

„Nie mamy sobie już nic do powiedzenia, ale nie potrafię po prostu odwrócić się na pięcie i odejść.” 

„Dziwny ból łapie mnie za gardło, chociaż dobrze wiem, że taka jest kolej rzeczy: wszystko się kończy, ludzie idą dalej, bez oglądania się za siebie. Tak właśnie powinno być.”

„Może to jest właśnie sekret rozmawiania z chłopakami, może przez cały czas trzeba po prostu się wściekać.”

„Mary, Mary weź parasol, niech nie zmylą cię żywioły, Choć deszcz z nieba dziś nie spadnie, Będą lecieć wciąż popioły. Mary, Mary wiosłuj szybko, takie dziwne przyszły dni, Morze burzy się bez sztormu, I ma przy tym kolor krwi.”

„Bo wszystko się zmieni, a raczej wszystko się zmienia, nawet w tej chwili.”

„Nasze oczy spotkały się tylko na kilka sekund i z pewnością dla niego byłam tylko niewyraźną, zwyczajną twarzą, którą trudno zapamiętać.” 

„Nie potrafiła zapomnieć o przeszłości, dręczona przez dawne miłości, wyniszczona przez całe zło, które wyrządziła innym i które wyrządzono jej.” 

„Zatrzymuję się, chociaż wiem, że nie powinnam. To przez to, że kiedy wymawia moje imię, ono brzmi w jego ustach jak muzyka.”

"Postanowienie noworoczne?
Przeszłość zostawić za sobą, zakończyć ją.
 Teraz liczy się tylko teraźniejszość. Moje tu i teraz..."

"Marzenie na najbliższe dni?
 Chodź przez tydzień nie płakać..."


"Nie żyj tym za czym tęsknisz. "

"-Pamiętasz kiedy na Ciebie pierwszy raz spojrzałem?
-Tak. Chyba z dwa razy głowę odwracałeś gdy to spojrzenie odwzajemniłam.
 -Bo długo nie mogłem uwierzyć, że taki anioł jak Ty na mnie patrzy..."


"...bo czasami słowa bolą bardziej od uderzenia w twarz.. "

"Chciała mu oddać cała siebie.
Chciała poczuć jego bliskość.
Chciała aby to ich w jakiś cudowny sposób wzmocniło na wspólnej drodze. a dla niego to był tylko kontakt fizyczny, nic więcej..."

"Tylko człowiek potrafi odciąć rękę nawet jeśli to była pomocna dłoń.. ."

"-Dlaczego ciągle patrzysz w moje oczy?
 -Bo gdy widzę w nich moje odbicie to wiem, że mam wszystko..."

"Miłość – najbardziej zdradliwa choroba na świecie: zabija cię zarówno wtedy, gdy cię spotka, jak i wtedy, kiedy cię omija."

"Naprawdę cię lubię, Lena. Wierzysz mi już?
Tak."

"Wolę umrzeć na własnych warunkach, niż żyć na ich."

"Chowam twarz w jego piersi. Wydaję się pasować tam idealnie, jakby nasze ciała zostały dla siebie stworzone."

"Zbyt niebezpiecznie jest wrócić do Głuszy. [...] Więc sprowadziłem Głuszę tutaj. Pomyślałem, że ci się spodoba."

"Nie można oszukiwać, jeśli nie ma zasad"

"Jest nas o wiele więcej, niż myślisz."

"Nie możesz być szczęśliwa, jeżeli czasami nie bywasz nieszczęśliwa."

"To mnie zabije, to mnie zabije, to mnie zabije. Ale mam to gdzieś."

"...Przychodzi mi do głowy strasznie głupia myśl:ona jest znacznie niższa ode mnie, a ma odwagę śpiewać przed pięciuset-osobowym tłumem. A potem kolejna myśl: Pięciuset ludzi? Co ja robię w takim tłumie?"

"Biegnę, nie wiem jak długo. Wiele godzin, a może wiele dni.
Alex kazał mi biec, więc biegnę."

"I chociaż stoję pośrodku największego tłumu, jaki widziałam w życiu, nagle czuję się potwornie samotna."

"Nie wiem już, kim jestem ani gdzie przynależę.
Choć to nie do końca prawda.
Alex. Wiem, że należę do niego"

"Mówili, że bez miłości będę szczęśliwa. Mówili, że lekarstwo na miłość sprawi, że będę bezpieczna. I zawsze im wierzyłam. Do dziś. Teraz wszystko się zmieniło. Teraz wolę zachorować i kochać choćby przez ułamek sekundy, niż żyć setki lat w kłamstwie"

"Och, wcale nie jestem zdenerwowana - odpowiadam. - Wierz mi. Nie mogę się doczekać.
Jeszcze tylko siedem dni."

",,-Naprawdę cie lubię Lena. Wierzysz mi już?
-TAK
-Mogę cię odprowadzić do domu?
-TAK
-Zobaczymy się jutro?
-TAK, TAK, TAK''"

"- Jadłaś kiedyś smażonego bobra?
- A fe.
- A smażonego skunksa?
- Chcesz, żebym zwróciła jedzenie?"



live free or die

wtorek, 21 stycznia 2014

Król Demon

Król Demon
Cinda Williams Chima


tłumaczenie: Dorota Dziewońska
tytuł oryginału: The Demon King
seria/cykl wydawniczy: Siedem królestw tom I
wydawnictwo: Galeria Książki
data wydania: 29 czerwca 2011
liczba stron: 560
słowa kluczowe: złodziej, amulet, siedem królestw
kategoria: fantastyka, science fiction


Moja ocena: 9/10


Han Alister jest złodziejem i hersztem gadgu, zajmuje się utrzymaniem siostry Mari i mamy. Jak na ironię przystało, Han posiada złote bransolety i ma je odkąd pamięta rosną wraz z nim, niestety za nic nie potrafi ich zdjąć. Ale akcja zaczyna się dopiero, gdy Han kradnie amulet Micahowi Bayarowi, synowi Wielkiego Maga. Jednak ten amulet nie należy do przeciętnych amuletów,. To kiedyś był amulet samego Króla Demona. Han nawet nie zdawał sobie sprawy na jak wielkie niebezpieczeństwo się wtedy naraził. 
Raisa ana'Marianna jest następczynią tronu Fells, która niedawno wróciła do domu po trzech latach spędzonych u ojca, w Kolonii Demonai. Po swoim szesnastym święcie imienia może już wyjść za mąż o co tak bardzo stara się jej matka. Niestety córka nie podziela zachwytu  matki, chce być jak Hanalea, legendarna królowa Fells i jej przodkini. Jednak, gdy Raisa spotyka Hana Brasoleciarza Aistera całe jej dotychczasowe życie się zmienia i nigdy już nie będzie takie jakim było wcześniej.



Cytaty:
"Powołanie to nie jest coś, co się nakłada jak warstwę farby i zmienia, kiedy chcesz. Powołanie tkwi w tobie. Nie masz wyboru. Jeśli zajmiesz się czymś innym, poniesiesz porażkę."

"Opanuj konia, na którym jeździsz, zanim spróbujesz ujeździć innego."

"Nie możesz zakładać, że skoro Tobie niczego nie brakuje, to wszyscy są syci."


niedziela, 19 stycznia 2014

W otchłani

W otchłani
Beth Revis


tłumaczenie: Łukasz Małecki
tytuł oryginału: Across the Universe
seria/cykl wydawniczy: W otchłani tom 1
wydawnictwo: Wydawnictwo Dolnośląskie
data wydania: 21 marca 2012
liczba stron: 392
słowa kluczowe: W otchłani
kategoria: fantastyka, science fiction

Moja ocena: 8/10





Siedemnastoletnia Amy zostaje zamrożona jak jej rodzice i reszta pasażerów na pokładzie ogromnego statku kosmicznego Godspeed na 300 lat, gdzie po przebudzeniu ma wyladować na nowej planecie. Niestety Amy zostaje wybudzona 50 lat przed czasem. Szybko odkrywa, że jej przedwczesna pobudka nie jest spowodowana awarią komputerów. Jednak nie tylko ona zostaje wybudzona, kilku pasażerów zmarło z tego powodu. Jej rodzice mogą być następni.
Kto jest za to wszystko odpowiedzialny? Jak się ułożą relacje Amy i Starszego? Co tak naprwdę dzieje się na tym statku kosmicznym? Czy Amy uda się uratować rodziców na czas?



Cytaty:
„Chciałem cię tylko poznać. Nie wiedziałem, że zniszczę całe twoje życie.”

„Odpowiadasz za każde z nich. Nigdy nie możesz okazać przed nimi słabości, bo jesteś ich siłą. Nigdy nie możesz okazać przed nimi rozpaczy, bo jesteś ich nadzieją. Zawsze, w każdej sytuacji musisz być dla nich wszystkim.”

„Jak cokolwiek może być koszmarem, kiedy ona znajduje się tak blisko.”

„Skoro moje ziemskie życie musi się skończyć, niech skończy się obietnicą. Niech kończy się nową nadzieją.”

„W jej sercu i umyśle było zbyt dużo kogoś innego, żeby zostało miejsce dla mnie.”

"Nie miałam pojęcia, co się dzieje, ale chyba wszyscy postradali zmysły. Zwykli ludzie to „wariaci”, podczas gdy ci, którzy utracili zdolność odczuwania, są „normalni”."

"Jesteś Starszym. Kiedy przejmiesz po mnie funkcję Najstarszego, będziesz musiał poświęcić całe swoje życie jednej idei: jesteś opiekunem wszystkich ludzi przebywających na pokładzie. Odpowiadasz za każdego z nich. Nigdy nie możesz okazywać przed nimi słabości, bo jesteś ich siłą. Nigdy nie możesz okazać przed nimi rozpaczy, bo jesteś ich nadzieją. Zawsze, w każdej sytuacji musisz być dla nich w s z y s t k i m."

"Nie jest przywódcą ten, kto zmusza ludzi, by czynili go silniejszym, lecz ten, kto z chęcią odda część własnej siły, aby ci ludzie mogli stanąć na własnych nogach."

„Lepiej kochać i stracić miłość, niż nie kochać wcale.”

„Kiedy już tam dotrzesz, myśl o mnie za każdym razem, gdy będziesz patrzeć w gwiazdy.”

„- Będzie dobrze – powiedziałem z nadzieją, że mi uwierzy. Z nadzieją, że sam uwierzę.” 

„Skoro moje ziemskie życie musi się skończyć, niech skończy się obietnicą. Niech kończy się nową nadzieją.”

„Oto tajemnica gwiazd. Koniec końców wszyscy jesteśmy sami. Bez względu na to, jak blisko wydają się inni, nawet nie mogą nas dotknąć.”

„Wyciszysz się do tego stopnia, że twojemu sercu przestanie zależeć na biciu, a płucom na oddychaniu.”

„Miałem ochotę przytulić ją z całych sił,ale wiedziałem,że ona pragnęła czegoś zgoła innego. Chciała być wolna,a ja chciałem uwięzić ją w swoich ramionach.”

„To my jesteśmy nienormalni. Ludzie powinni być tacy jak one: posłuszni, spokojni, przystosowani do pracy w grupie. To my nie pasujemy do wzorca, bo nie potrafimy skoncentrować się na zadaniu, nie pracujemy razem, nie możemy zajmować się obowiązkami żywiciela ani sterników – to my jesteśmy nienormalni. To my musimy łykać tabletki, żeby nam całkiem nie odbiło.”

„Wszystko na czym zależało moim rodzicom,to udać się w pierwszą międzygwiezdną misję badawczą,a wszystko na czym zależało mnie,to być razem z nimi.I chyba nie ma żadnego znaczenia,że zostawiłam na Ziemi życie.Chyba nie ma znaczenia,że kochałam Ziemię i że wszyscy moi przyjaciele żyli,starzeli się i umierali,podczas gdy ja leżałam w tej trumnie,otulona mroźnym snem.”

„I tylko dzięki nadziei,że przecież ten stan nie może trwać stu lat,nie pozwoliłam jeszcze,by koszmary całkowicie mnie pochłonęły.”

„Działo się coś niedobrego,a ja najwyraźniej trafiłam w sam środek zawieruchy.”

„Nie jest przywódcą ten co zmusza ludzi,by czynili go silniejszym,lecz ten,co z chęcią odda część własnej siły,aby ci ludzie mogli stanąć na własnych nogach.”

„Tunika zwisła mi ciężko z ramion,klejąc się do spoconej skóry,ale ja potrafiłem myśleć tylko o tym,jak cienki jest jej materiał w starciu z niszczącą siłą kosmosu.”


piątek, 17 stycznia 2014

Zapomniane

Zapomniane
Cat Patrick

tłumaczenie: Jan Hensel
tytuł oryginału: Forgotten
wydawnictwo: Prószyński i S-ka
data wydania: 12 stycznia 2012
kategoria: literatura młodzieżowa, fantastyka

Moja ocena: 7/10




London widzi migawki przyszłości, tak jakby to były wspomnienia, za to nie pamięta co wydarzyło się w jej przeszłości. Codziennie o tej samej godzinie zapomina co wydarzyło się poprzedniego dnia. Pamięta co się wydarzy jutro i później. Radzi sobie dzięki notatkom robionym codziennie wieczorem. Do jej klasy dołącza nowy chłopak- Luke. Dziewczyna zakochuje się w nim z wzajemnością. Niestety wszystko idzie nie tak przyjaciółka się buntuje, mama okłamuje. Jakby tego było mało w przyszłości nie widzi Luka, którego uświadamia sobie, że kocha.
Dlaczego traci pamięć zawsze o tej samej godzinie? Czy w jej przyszłości pojawi się Luke?



Cytaty:
„Zabawne, jak możliwości dodają skrzydeł. Zabawne jak rzeczywistość ściąga z powrotem na ziemię.”

„Byłem Tobą zafascynowany: codziennie zaprzyjaźniałaś się ze mną na nowo, choć nie pamiętałaś mnie z dnia poprzedniego.”

„Naprawienie złych rzeczy w życiu wymaga zwykle czasu, ale ostatecznie się to udaje.”

„zegar odlicza kolejne minuty do 4.33 nad ranem - godziny, w której mój umysł się resetuje, a pamięć zostaje skasowana”

„Ja nigdy nie będę wiedziała, jakie to uczucie, co wtedy przeżywałam.”

„Nie chcę być rozsądna. Nie chcę się zastanawiać. Nie podoba mi się, że muszę mu wybaczać. Wolałabym, żeby w ogóle mnie nie okłamywał.”

„Nie pamiętam o czym powinnam pamiętać.”

„Pamiętam przyszłość. Pamiętam przyszłość i zapominam przeszłość. Moje wspomnienia - te złe, nudne i dobre - dotyczą tego, co jeszcze się nie wydarzyło. Więc czy chcę, czy nie - a nie chcę - będę pamiętać, jak stoję wśród ubranych na czarno postaci, otoczonych kamieniami i świeżo ściętą trawą, aż w końcu stanę wśród nich w rzeczywistości. Będę pamiętać pogrzeb póty, póki do niego nie dojdzie - póki ktoś nie umrze.A potem o nim zapomnę.”

„Pamiętam przyszłość tak jak ty przeszłość. Pamiętasz to, co naprawdę dobre i złe, a zapominasz część tego, co jest ani takie, ani takie, racja?”

„- Skąd wiesz? - pyta znowu mama. [...] - Bo pamiętam - mówię wtulona w jej ramię.” 

„Spogląda na mnie,jakby potrafił zajrzeć mi w duszę,i nagle czuję się naga.” 

"Bo owszem, może zawsze będę zapominać przeszłość, ale przede wszystkim muszę pamiętać jedno; mogę także zmieniać przyszłość."

"Nic nie odciska się w pamięci mocniej niż to, co chciałoby się zapomnieć."

„Moje życie jest, oględnie mówiąc, nieźle porąbane.”

„Dla mnie czytanie oznacza pamiętanie.”

Pomiędzy

Pomiędzy
Tara Hudson

tłumaczenie: Natalia Mętrak
tytuł oryginału: Hereafter
seria/cykl wydawniczy: Pomiędzy tom 1
wydawnictwo: Jaguar
data wydania: 21 września 2011
liczba stron: 404
cena: 39,90 zł
słowa kluczowe: dusza, miłość, wieczność
kategoria: fantastyka, młodzieżowe

Moja ocena: 7/10




Amelia nie żyje, krąży samotnie po świecie żywych, bo nikt jej nie widzi i omijają ją jakby wiedzieli, że ona tam jest. Jest smutna, zagubiona, samotna i do tego nic nie pamięta z życia. Nie pamięta jak się nazywała, ile miała lat w chwili śmierci, ni pamięta swojej rodziny, szkoły- nic, jedyne co pamięta to to, że się utopła w rzecze od której nie może odejść. Jednak wszystko się zmienia, gdy ratuje tonącego chłopaka- Joshua. Okazuje się, że on jako jedyny widzi dziewczynę. Stopniowo zakochują się w sobie. Jednak jakie szanse ma związek żywego chłopaka i dziewczyny z zaświatów? Dlaczego Joshua widzi Amelię? Czy tylko on jest do tego zdolny?



Cytaty:
„Godziny mogą ciągnąć się niczym lata, kiedy się na coś czeka niecierpliwie. Zwłaszcza na coś, czego się jednocześnie pragnie i bardzo obawia.”

„Jestem tak realna, jak tylko duch być potrafi”

„Dziękuję wam drogie koszmary – pomyślałam ponuro – za to, że nieustannie dostarczacie mi rozrywki.”

„Mój humor się popsuł. Nie. Słowo „popsuł” jest zbyt słabe. W tej sytuacji lepiej byłoby powiedzieć, że rozpadłam się na kawałki.” 

„Spojrzałam na swój grób. Nawet w półmroku dostrzegłam ogromne pęknięcie na samym środku płyty. Grób mnie nie zranił, to ja zraniłam grób. Cóż, tata zawsze powtarzał, że mam twardą głowę – pomyślałam.”

„Instynkt jest dziwny - nigdy nie da się go oszukać.”

„Nie ufałam ciemności:nie wierzyłam,że jest pusta.”

„Śmierć ma swoje dobre strony” 

"Bez wahania wybrałabym życie po śmierci, skoro mogłam je spędzić razem z nim."

środa, 15 stycznia 2014

Century. Miasto wiatru

Century. Miasto wiatru Pierdomenico Baccalario


tłumaczenie: Maria Głuch
tytuł oryginału: La citta del vento
seria/cykl wydawniczy: Century tom 3
wydawnictwo: Wydawnictwo Olesiejuk
data wydania: 19 września 2008
liczba stron: 297
słowa kluczowe: century
kategoria: literatura młodzieżowa

Moja ocena: 7/10



Trzecia część sagi Century włoskiego autora  Pierdomenico Baccalario. Polecam!!! :-)




19 czrwca w Paryżu Elektra, Harvey, Mistral i Sheng znowu się spotykają. Niestety jak zwykle pojawia się ktoś, by im przeszkodzić. Pojawiają się też trudności w postaci pytań taty Elektry i mamy Mistral. Jakby tego było mało Jacob Mahler wraca, jak gdyby nic się nie stało. Kim tak naprawdę jest Zoe? 


Cytaty:
„A przed Berlinem był na wielu dworcach z czarnego metalu, cementu, o rozbitych szybach i przygasłych światłach. Warszawa, Sankt Petersvurg...”

„Nie ma ze sobą bagażu. Ukradli mu go w Warszawie.”

Dłuższy fragment:
"Minąwszy katedrę paryską balon wykonuje kolejny gwałtowny zwrot i kieruje się dokładnie na kościół. 
-Harvey!- krzyczy Elektra, gdy widzi, że wielkie wieże Notre Dame zbliżają się do nich.- Uważaj!
-Widziałem je!- odpowiada chłopak.- Zniżamy lot.
Po dwóch stronach rzeki zebrała się grupa ciekawskich.
-Obciąż go! Obciąż go z tej strony!- nakazuje Harvey, rzucając się w lewo. Chwyta się lin przytrzymujących balon, próbując zmusić go do przesunięcia w tę stronę. Ale to bezskuteczne: wiatr znosi ich nieustannie na wieże Norte Dame. 
-Uderzymy!
-Nie uderzymy- Harvey chwyta brzeg kosza w desperackiej próbie pszekonania balonu, żeby pszesunął się o to pół metra, które pozwoliłoby im bezpiecznie przelecieć.
Na dole słychać pierwsze krzyki. zadne z nich nie zwraca na to uwagi. 
-Skręcaj, mały, skręcaj! Skręcaj!- krzyczy Harvey.
Elektra zamyka oczy- liczy: sekunda, dwie, trzy. Otwiera oczy. Widzi, jak wieże mijają kosz o dziesięć centymetrów.
-Udało się!- krzyczy, obejmując Harveya.
Jego twarz jednak jest ziemista.
-Nie mów hop!- krzyczy, patrząc bezsilnie na wieżę od strony fasady katedry.- W tę na pewno uderzymy. 

poniedziałek, 13 stycznia 2014

Kosogłos

Kosogłos
Suzanne Collins


tłumaczenie: Małgorzata Hesko-Kołodzińska; Piotr Budkiewicz
tytuł oryginału: Mockingjay
seria/cykl wydawniczy: Igrzyska śmierci tom 3
wydawnictwo: Media Rodzina
data wydania: 10 listopada 2010
liczba stron: 376
słowa kluczowe: igrzyska, śmierć, przygoda, zamieszki, zemsta, trylogia, kosogłos
kategoria: literatura młodzieżowa, fantastyczna

Moja ocena: 9/10



Trzecia i finałowa część trylogii Igrzysk Śmierci.



Katniss jest teraz w 13 dystrykcie razem z mamą, Prim, Galem i innymi z niewielu ocalałych z dwunastki. Tam zbierają siły by zaatakować. Katniss po sporych oprach zgadza się zostać Kosogłosem, widząc, że i tak  raczej nie ma innego wyjścia. Wszystko zaczęło się niewinnie. Jak się zakończy? Kto poniesie za to cenę?



Cytaty:
"Nazywam się Katniss Everdeen. Mam siedemnaście lat. Pochodzę z Dwunastego Dystryktu. Uczestniczyłam w Głodowych Igrzyskach. Uciekłam. Kapitol mnie nienawidzi. Peeta trafił do niewoli. Uważa się go za zmarłego. To prawie pewne. Byłoby najlepiej, gdyby zginał…"

"Po Dwunastym Dystrykcie nie pozostało niemal nic."

"Tyle tylko, że poza mną nie wraca w to miejsce nikt, a i ja tu wpadłam na chwilę."

"Niektóre drogi trzeba pokonywać samotnie."

"To ja was zabiłam, myślę, mijając stertę trupów. I was. Was też."

"Mocno zaciskam oczy i usiłuję nawiązać z nim kontakt na odległość wielu setek kilometrów, przesłać mu myśli, dać mu znać, że nie jest sam, choć tak naprawdę jest i może liczyć tylko na siebie. Nie zdołam mu pomoc."

"Wymyślili mi rolę i chcą, żebym ją przyjęła. Mam się stać symbolem rewolucji. Kosogłosem. Nie wystarcza to, co zrobiłam w przeszłości – w trakcie Głodowych Igrzysk postawiłam się Kapitolowi stworzyłam zarzewie buntu, a teraz muszę zostać najprawdziwszą przywódczynią rebelii, jej twarzą, głosem i ucieleśnieniem."

"Chcę, żeby wszyscy widzowie, bez względu na to, czy są po stronie Kapitolu, czy rebeliantów, na moment przestali robić to, co robią i pomyśleli, jakie znaczenie może mieć ta wojna, co ona oznacza dla ludzkości. Wcześniej walczyliśmy już ze sobą i niemal doprowadziliśmy do zagłady. Teraz jest nas jeszcze mniej. Żyjemy w trudniejszych warunkach. Czy naprawdę właściwie tego chcemy? Pozabijać się z kretesem? I co mielibyśmy w ten sposób osiągnąć? Żeby jakiś przyzwoity gatunek odziedziczył po nas dymiące szczątki Ziemi?"

"Nie wolno nam wrócić do przeszłości."

"A zatem na dobre zniknęła mała dziewczynka, z bluzką wyciągniętą z tyłu zza paska jak kaczy ogonek, dziewczynka, której trzeba było pomagać, bo nie sięgała do naczyń, i która błagała, żebyśmy koniecznie patrzyły na lukrowane ciasta w witrynie piekarni. Czas i dramatyczne okoliczności sprawiły, że dorosła zbyt wcześnie, przynajmniej jak na mój gust, i stała się młodą kobietą, która umie zakładać szwy na otwartych ranach i rozumie, że mama nie udźwignie całej prawdy. "

"Jeszcze jedna siła, z którą trzeba się zmagać. Jeszcze jeden potężny gracz, który postanowił wykorzystywać mnie jako pionek we własnej rozgrywce, chociaż przecież nic nigdy nie idzie zgodnie z prawem."

"- Jesteś zielona – mówi. – Zachorowałaś?
- Posy, to taka moda – wyjaśniam. – Tak samo jak smarowanie ust szminką.
- Chciałam ładnie wyglądać – szepce Octavia i widzę w jej oczach łzy.
Posy zastanawia się przez moment.
- Moim zdaniem ładnie byś wyglądała w każdym kolorze – oświadcza rzeczowo.
- Dziękuję. – Na ustach Octavii pojawia się ledwie zauważalny uśmiech.
- Jeśli naprawdę chcesz zrobić wrażenie na Posy, musisz ufarbować się na jasnoróżowo. – Gale z hukiem stawia tacę obok niej. – To jej ulubiony kolor."

"- Katniss, ona tu rządzi. Przestaną jej słuchać, jeśli pomyślą, że możesz jej rozkazywać.
- Chcesz powiedzieć, że nie toleruje żadnego sprzeciwu, nawet jeśli jest uzasadniony – odparłam.
- Posłuchaj, postawiłaś ją w kłopotliwej sytuacji. Kazałaś jej zagwarantować ochronę Peecie i pozostałym, choć nawet nie wiemy, jakich problemów mogli narobić – zauważył Gale.
- W takim razie powinnam robić to, co nakazuje plan, i zostawić resztę trybutów samym sobie? W zasadzie to bez znaczenia, bo właśnie tak się zachowujemy!"

"- Teraz będą chcieli cię zabić, pocałować albo być tobą – mówi ze szczyptą typowego dla siebie poczucia humoru."

"Na planie zapada grobowa cisza, która trwa i trwa.
W końcu przerywa ją trzask interkomu oraz donośny, zgryźliwy śmiech Haymitcha. Udaje mu się w końcu zapanować nad sobą na tyle, by wykrztusić:
- I tak oto, przyjaciele, umiera rewolucja."

"- Kompletnie zapomniałam – mówię – Miałam przekazać ci, że musisz się zgłosić do Beetee’ego, do arsenału broni specjalnej. Zaprojektował dla ciebie nowy trójząb.
- Poważnie? – Mam wrażenie, e słowo „trójząb” wskrzesiło dawnego Finnicka. – Ma jakieś nietypowe funkcje?
- Tego nie wiem, ale jeśli choć trochę przypomina mój łuk i strzały, to z miejsca się zakochasz – zapewniam go. – Ale musisz trochę potrenować.
- Jasne. Oczywiście. No to chyba od razu tam pójdę – postanawia.
- Finnick? – powstrzymuję go. – Może w spodniach?
Opuszcza wzrok na nogi, jakby pierwszy raz zauważył swój strój, po czym jednym ruchem ściąga długą koszulę i zostaje w samej bieliźnie.
- Dlaczego? – Przybiera absurdalnie prowokującą pozę. – Czy mój wygląd nie pozwala ci się skupić?
Śmieję się mimowolnie, bo żart jest zabawny, a na dodatek wprawia Boggsa w wyraźne zakłopotanie. Cieszy mnie, że Finnick znowu zachowuje się jak facet, którego poznałam podczas Ćwierćwiecza Poskromienia."



"Chcę powiedzieć rebeliantom, że żyję. Jestem tutaj, w Ósmym Dystrykcie, gdzie Kapitol właśnie zbombardował szpital pełen bezbronnych mężczyzn, kobiet i dzieci. Nikt nie przeżył nalotu. Chcę zwrócić się do wszystkich ludzi: jeśli uwierzyliście Kapitolowi i macie nadzieję na sprawiedliwe potraktowanie po rozejmie, tylko się oszukujecie. Wiecie, kim oni są i do czego są zdolni. To właśnie robią! A my musimy odpowiedzieć na atak! Prezydent Snow mówi, że daje nam do myślenia? Więc i ja mu dam do myślenia. Możesz nas torturować, możesz nas zasypywać bombami i puszczać z dymem nasze domy, ale spójrz na to. Ogień się rozprzestrzenia! Jeśli spłoniemy, ty spalisz się razem z nami!"

"Ludzie powinni wiedzieć, że to się zdarzyło – mówi krótko. – I teraz już wiedzą."

"- Pamiętasz? – pyta. – Tutaj mnie pocałowałaś (…).
- Nie sądziłam, ze to pamiętasz – odpowiadam.
- Prędzej umrę, niż zapomnę coś takiego. A może nawet po śmierci będę pamiętał – mówi. – Być może stanę się taki jak ten z Drzewa wisielców. Będę ciągle czekał na odpowiedź."

"Katniss… Jak twoim zdaniem to się skończy? Co pozostanie? Nikt nie jest bezpieczny, ani w Kapitolu, ani w dystryktach… A ty… W Trzynastce… Martwa przed świtem!"

"Kamera przewraca się i nagrywa białe kafelki na podłodze. Słychać tupot butów, potem odgłos uderzenia i jednoczesny okrzyk bólu Peety. Na kafelkach rozpryskuje się jego krew. "

"- Więc, jak myślisz, co mu zrobią? – pytam.
Prim odpowiada mi tonem człowieka, który przeżył już tysiąc lat.
- Zrobią mu wszystko, bylebyś się załamała."

"- Po prostu niewiele rozumiałem, kiedy się poznaliśmy. Po twoich igrzyskach byłem pewien, że ten cały romans to tylko gra z waszej strony. Wszyscy oczekiwaliśmy, że będziecie kontynuować tę strategię. Dopiero kiedy Peeta wpadł na pole siłowe i mało nie umarł… – Waha się.
Wracam myślami do areny, gdzie spazmatycznie ryczałam, kiedy Finnick uratował Peetę. Pamiętam zagadkową minę Finnicka, przypominam sobie, że tłumaczył moje zachowanie rzekomą ciążą.
- Co wtedy?
- Wtedy zrozumiałem, że źle cię oceniłem. Dotarło do mnie, że naprawdę go kochasz. Nie mam pojęcia, jaka to miłość, może nawet sama tego nie wiesz, ale na pierwszy rzut oka widać było, że bardzo ci na nim zależy – tłumaczy łagodnie."

"Trucizna, idealna broń dla węża. "

"- Nigdy nie zrozumiem Kapitolu – wzdycha.
- Lepiej nawet nie próbuj."

"Czasem gdy jestem sama, wyciągam perłę z kieszeni, gdzie ją trzymam, i próbuję przypomnieć sobie chłopca z chlebem oraz mocne ręce, które przeganiały senne koszmary w pociągu, wspominam też pocałunki na arenie. Usiłuję nazwać to, co utraciłam. Tylko po co, skoro to już przepadło, odeszło wraz z Peetą? Cokolwiek nas łączyło, zniknęło i pozostała wyłącznie moja obietnica, że zabijam Snowa. Powtarzam ją sobie dziesięć razy dziennie."

"- Wczoraj widziałem się z Peetą – przerywa milczenie Gale. – Przez szybę.
- I co sobie pomyślałeś?
- Coś samolubnego.
- Pewnie że już nie musisz być o niego zazdrosny? – Gwałtownie szarpię pióra, aż fruwają w powietrzu.
- Nie, wręcz przeciwnie. – Gale wyławia pióro z moich włosów. – Przyszło mi do głowy, że nie zdołam z tym rywalizować, choćbym nie wiem jak cierpiał. – Obraca pióro między kciukiem a palcem wskazującym. – Nie mam szans, jeśli Peeta nie wyzdrowieje, bo nigdy o nim nie zapomnisz. Miałabyś potworne wyrzuty sumienia, będąc ze mną.
- Tak samo, jak przez ciebie miałam wyrzuty sumienia, całując Peetę.
Gale patrzy mi prosto w oczy.
- Gdybym wierzył, że to prawda, prawie umiałbym pogodzić się z całą resztą.
- To prawda – zapewniam go. – Ale prawdą jest także to, co powiedziałeś przed chwilą o Peecie."

"- Nie jestem niewolnikiem Kapitolu.
- Ale ja jestem – mówię. – Dlatego zabiłam Catona, a on zabił Thresha, który zabił Clove. Ona usiłowała zabić mnie, i to się w kółko powtarza. A kto jest prawdziwym zwycięzcą? Nie my, nie dystrykty, tylko zawsze Kapitol. Mam dość roli pionka w jego igrzyskach.
Peeta. Przypominam do sobie na dachu, nocą przed naszymi pierwszymi Głodowymi Igrzyskami. Pojął to wszystko zanim jeszcze postawiliśmy stopę na arenie. Mam nadzieję, że teraz patrzy w ekran i przypomina sobie tamtą noc, taką, jaka była naprawdę. Może mi wybaczy, jeśli zginę."

"- Żyję – oświadczam chrapliwym głosem.
- Co ty powiesz, ciemna maso."

"- Chyba nie dam rady – protestuję.
- Pewnie, że dasz. Obie damy. Jesteśmy zwyciężczyniami, zapomniałaś? Potrafimy sobie poradzić ze wszystkimi kłodami, które nam ciskają pod nogi – warczy na mnie."

"- Szkoda fatygi – informuje resztę z nas Peeta. – Pani prezydent osobiście przydzieliła mnie tutaj, bo uznała, że trzeba dodać ognia propagitom.
Może i trzeba. Ale skoro Coin przysłała tu Peetę, najwyraźniej doszła do czegoś jeszcze. Doszła do wniosku, że bardziej jej się przydam martwa niż żywa."

"- Jesteś malarzem. Jesteś piekarzem. Lubisz spać przy otwartych oknach. Nigdy nie słodzisz herbaty i zawsze podwójnie wiążesz sznurowadła.
Potem daję nura do namiotu, zanim zrobię coś głupiego, na przykład wybuchnę płaczem."

"- Ona cię kocha, wiesz? – mówi Peeta. – Wyznała mi to, kiedy cię wychłostali.
- Nie wierz w to – odpowiada Gale. – Lepiej przypomnij sobie, jak cię pocałowała na Ćwierćwieczu Poskromienia. Mnie nigdy tak nie całowała.
- To było tylko na potrzeby widowiska – bagatelizuje sprawę Peeta, choć w jego głosie pobrzmiewa nuta wątpliwości.
- Raczej nie. Podbiłeś jej serce. Dla niej zrezygnowałeś ze wszystkiego. Może to jedyny sposób, aby się przekonała, że ją kochasz. – Milczy przez dłuższy czas i dodaje: – Powinienem był zgłosić się na twoje miejsce podczas pierwszych igrzysk. Mógłbym ją wtedy chronić.
- Gdzie tam – zaprzecza Peeta. – Nigdy by ci nie wybaczyła. Przecież musiałeś zatroszczyć się o jej matkę i siostrę, ich bezpieczeństwo ceni wyżej niż swoje życie.
- Tak czy owak, niedługo problem sam się rozwiąże. To chyba mało prawdopodobne, żeby cała nasza trójka dożyła końca wojny. A gdyby nawet, to chyba Katniss będzie miała twardy orzech do zgryzienia, nie my. To ona postanowi, kogo wybrać. – Gale ziewa. – Powinniśmy się zdrzemnąć.
- Tak – słyszę, jak kajdanki Peety ześlizgują się po słupku, kiedy układa się do snu. – Ciekawe, od czego będzie zależała jej decyzja.
- Och, to akurat wiem. – Ledwie słyszę ostatnie słowa Gale’a, bo przykrył głowę futrem. – Katniss zastanowi się, bez którego z nas sobie nie poradzi, i właśnie tego wybierze."

"Zamykam oczy, ale to nie pomaga, bo w ciemności ogień płonie jeszcze jaśniej. "

"Mój błąd polegał na tym, że za późno zrozumiałem plan Coin. Zaczekała, aż Kapitol i dystrykty wyniszczą się nawzajem, a potem wkroczyła do akcji i przejęła władzę. Dzięki niej Trzynastka wyszła właściwie bez szwanku."

"Na nowo uczymy się, co robić, żeby mieć jakieś zajęcie. Peeta piecze, ja poluję. Haymitch pije tak długo, aż kończy się alkohol, a potem opiekuje się gęsiami aż do przyjazdu następnego pociągu. Na szczęście gęsi całkiem nieźle dają sobie radę bez niczyjej pomocy. Nie jesteśmy sami. Kilkaset innych osób wraca, bo tutaj jest nasz dom, bez względu na to, co się stało."

"Chcę wiedzieć, że znowu może być dobrze, a tylko Peeta może mi to ofiarować.
Więc kiedy szepcze:
- Kochasz mnie. Prawda czy fałsz?
Odpowiadam:
- Prawda."



I jeśli my spłoniemy, Ty spłoniesz razem z nami

Tunele

Tunele
Roderick Gordon & Brian Williams


tłumaczenie: Janusz Ochab
tytuł oryginału: Tunnels
seria/cykl wydawniczy: Tunele tom 1
wydawnictwo: Wilga
data wydania: 30 maja 2008
liczba stron: 496
słowa kluczowe: tunel, archeologia, wykopaliska
kategoria: literatura młodzieżowa, fantastyczna

Moja ocena: 7/10





Czternastoletni Will Burrows, mieszka z rodziną w małej miejscowości niedaleko Londynu. Jego i jego ojca łączy pasja do archeologii i wykopalisk. Pewnego dnia tata Willa przepada bez śladu, a Willa prześladują jacyś mężczyźni ubrani na czarno. Ale akcja zaczyna się dopiero, gdy w piwnicy (która służyła jako pracownia jego ojca)  Will i Chester znajdują tunel w ścianie.



" Tunele" jest to pierwsza z sześciu części o Willu i jego przygodach. Podoba mi się sam pomysł na książkę, bardzo oryginalny. Już za to jej autorzy mają u mnie duży plus. Ale podobało mi się również to jak została napisana. Cały czas coś się dzieje. Myślę, że "Tunele" są dobre dla wszystkich, a zwłaszcza dla miłośników książek fantastycznych i przygodowych.





Cytaty:
„Chester stał jeszcze chwilę w bezruchu, wreszcie wzruszył ramionami i sięgnął po kilof. - Oszalał. Ja też musiałem oszaleć. Co ja tutaj właściwie robię? - mamrotał pod nosem. - Mógłbym teraz siedzieć w domu... grać sobie na konsoli... byłoby mi ciepło i sucho... - Spojrzał na swe ubłocone i przemoczone ubranie. - Po prostu oszalałem - powtórzył i ruszył w głąb korytarza.”

„-Więc do czego może być ten przewód? - spytał Chester. -Na pewno nie do lampy na zewnątrz. -Skąd wiesz? -Bo nie mamy na zewnątrz żadnej lampy.”

„Przeszłość zawsze wydawała mu się miejscem o wiele ciekawszym i milszym od ponurej teraźniejszości.”

Następne części:
2. "Tunele. Głębiej"
3. "Tunele. Otchłań"
4. "Tunele. Bliżej"
5. "Tunele. Spirala"
6. "Tunele. Finał"

niedziela, 12 stycznia 2014

Pocztówka z Toronto

Pocztówka z Toronto
Dariusz Rekosz

seria/cykl wydawniczy: Niebieskie Migdały
wydawnictwo: Literacki Egmont
data wydania: 13 marca 2013
liczba stron: 144
słowa kluczowe: pocztówka, Toronto, młodzież, miłość, przyjaźń
kategoria: literatura młodzieżowa

Moja ocena: 8/10



Monika uczy się w gimnazjum w małym miasteczku. Ona i jej mama mają duże problemy finansowe po śmierci ojca. Jakby tego było mało zbliża się komers klas trzecich, a Monice jak każdej dziewczynie jest potrzebna sukienka, buty itd. Jednak nie ma na to pieniędzy. Nagle do jej klasy dołącza Dominik. Zaprzyjaźnia się z nim. Po jakimś czasie Dominik składa jej pewną propozycję, dzięki której mogłaby  zarobić sporo pienieniędzy. Czy Monika przyjmie propozycję Dominika? Jak ona i jej matka poradzą sobie z kłopotami finansowymi? No i czy Monika zauważy w końcu Włodka, który zawsze jest chętny, by jej pomóc?


Jest to krótka acz wciągająca książka. Porusza ona bardzo ważne i bardzo często spotkane problemy życiowe. Z ty, że tutaj zwaliło się ich sporo naraz, ale wszystkie mają jedno źródło-śmierć ojca głównej bohaterki. Podziwiam główną bohaterkę za to, że się nie poddała i np. nie robiła mamie wyrzutów sumienia, wręcz przeciwnie pomagała jej jak tylko mogła. Jest to książka dla każdego, do tego można coś z niej wynieść.



Dariusz Rekosz (ur. 11 kwietnia 1970 roku w Sosnowcu) – polski pisarz, autor wielu książek dla dzieci, wielokrotnie nagradzany. Swoją pierwszą książkę wydał w 2005 roku i miała ona tytuł: Szkolny detektyw 1 – tajemnica dyrektora Fiszera





Cytaty:
"Kiedy po trzech godzinach zjawili się faceci z zakładu pogrzebowego, pozostało im delikatnie ułożyć zmarłego na specjalnych noszach i okryć kremowym prześcieradłem. Zanim wyszli, Monika wsunęła ojcu do kieszeni marynarki jego ulubione okulary.
-Żebyś i tam mógł czytać- wyszeptała."

„Przyślę ci pocztówkę, mamo… Zobaczysz, jaka będzie piękna…”

„Nikt nie mówił, że będzie łatwo.”


Inne książki autora:
"Mors, Pinky i archiwum pułkownika Bergmana"
"Mors, Pinky i zaginiony sztandar"
"Czarny Maciek i wenecki starodruk"
"Mors, Pinky i trzynasta komnata"
"Szyfr Jana Matejki"
"Mors, Pinky i ostatnia przesyłka"
"Czarny Maciek i tunel grozy"
"Czarny Maciek i wieża śmierci"
"Detektywów para - Jacek i Barbara. Naszyjnik królowej"
"Detektywów para - Jacek i Barbara. Tajemnicza szafa"
"Detektywów para - Jacek i Barbara. Żółta walizka"
"Ko(s)miczna Futryna"
"Mors, Pinky i tajemnica dyrektora Fiszera"
"Mors, Pinky i Zagadka Ludolfiny"
"Piłka nożna. O co w tym wszystkim chodzi?"
"Siostrzyczka"
"Skarb królów"
"Tajemnica Neptuna. Gdańskie opowiadania kryminalne"
"Tajemnica Starej Dzwonnicy"
"Zamach na muzeum Hansa Klossa"

sobota, 11 stycznia 2014

Ty, ja i fejs

Ty, ja i fejs
Jay Asher & Carolyn Mackler


tłumaczenie: Maria Smulewska
tytuł oryginału: THE FUTURE OF US
seria/cykl wydawniczy: Salamandra
wydawnictwo: Rebis
data wydania: 2012
liczba stron: 370
kategoria: literatura współczesna, młodzieżowa

Moja ocena: 7/10




Opis: Akcja rozgrywa się jeszcze przed "erą facebooka" w 1996 roku. Emma przez przypadek odkrywa nową funkcję w swoim komputerze. Wpisuje adres "www.facebook.com", a tam... no właśnie widzi z wpisów co stanie się z jej życiem za 15 lat! Czy będzie mężatką, jeśli tak to z kim, czy będzie mieć dzieci, z jakimi "starymi znajomymi" będzie nadal utrzymywała kontakt, no i czy będzie szczęśliwa. Po jakimś czasie odkrywa, że jej działania w teraźniejszości mają duży wpływ na to co się stanie w przyszlości, wystarczy tylko "Zaloguj", "Odświerz". Jednak jak to wpłynie na jej teraźniejszość?


piątek, 10 stycznia 2014

Wymiana studencka

Wymiana studencka
Abby McDonald


tłumaczenie: Pola Wojciechowska
tytuł oryginału: Sophomore Switch
wydawnictwo: Nasza Księgarnia
data wydania: 10 czerwca 2009
liczba stron: 296
kategoria: literatura młodzieżowa

Moja ocena: 9/10



Opis: Tasha- wiecznie imprezująca, uganiająca się za chłopcami dziewczyna z Kalifornii decyduje się w ostatniej chwili na wymianę studencką do Oxfordu. Jednak jak sama nazwa wskazuje to jest wymiana i ktoś musi przyjechać na jej  miejsce. Pada na Emily- ułożoną i dobrze wychowaną studentkę, która chce się skupić tylko na nauce. Obie dziewczyny nie mogą się odnaleść w nowym towarzystwie. Tasha pośród pilnie uczących się studentów i mieszkając sama w małym, zimnym apartamencie. Emily za to jest teraz otoczona mnustwem ludzi, do czego nie jest przyzwyczajona: chodzenie na plaże, imprezy, chłopcy, współlokatorki. Przypadkowo dziewczyny poznają się w sieci i dają sobie rady jak dostosować się do nowego miejsca i towarzystwa. Jak im to wyjdzie?
Przekonajcie się sami.


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...